Śmierć i rozwój kultu
Pewnego razu na modlitwie bożyszcze dał mu poznać chwilę śmierci oraz dobre reputacja jaką będzie przyjmować na ziemi. w tej chwili po tym objawieniu rozchorował się dodatkowo dostał gorączki. jak jednakowoż rozpoznał znak zbliżającej się śmierci, udał się na kwestę. ojczulek Matteo, czujny dodatkowo wierny towarzysz, zauważył wyczerpanie br. Feliksa dodatkowo namówił go aż do powrotu aż do klasztoru. W chorobie otrzymał wszelką pomoc duchową dodatkowo materialną. rozradowanie wypełniła jego serce, gdy mu powiedziano, że pora przyjąć Wiatyk. Wyszeptał tylko: „Deo gratias”. Ze szczerą pokorą przeprosił braci zbytnio przykrości dodatkowo zbytnio kłopot, kto im sprawił. Po przyjęciu Wiatyku drżącym głosem wyśpiewał „O świętość Convivium”, po czym poprosił, żeby go zostawiono prywatnie z Bogiem. ojczulek Urban, kto pozostał w stosunku do umierającym, twierdził, że Odkupiciel dodatkowo prototyp Boska ukazali się umierającemu. W chwili odchodzenia aż do nowego życia zanucił razu jednego jeszcze:
Jezu, Jezu, moje kochanie,
Przyjmij zadatek serca mego!
I przedtem nigdy, mój oddany Panie,
Nie oddawaj mi daru tego!
Był to inny dzień uroczystości Zesłania Ducha Świętego, 18 maja 1587 r., dzień rozpoczęcia kapituły generalnej OO. Kapucynów.
Od tej chwili rozpoczął się kolejka nadzwyczajnych wydarzeń: nagła wariacja ciała zmarłego, które stało się świeże, gładkie dodatkowo giętkie; tłumy gromadziły się w stosunku do jego ciele, społeczeństwo odcinali kawałki habitu na relikwie, działy się cuda.